Notki
Jakoś strasznie...
Od czego zacząć... Byłam w domu, nocowała u nas siostra z dziećmi. Rozmawiałyśmy do 4 w nocy. W sumie to pod koniec praktycznie słuchałam a ona mówiła. Wiele przegapiłam, i to w momencie gdy byłam blisko. A nie było mnie przy niej gdy potrzebowała. Zawiodłam. I ją i siebie, i nie wiem którą z nas bardziej.
Ona jest wybrana. Nie jest wariatką, wierzę jej. Jestem dumna, że jestem jej siostrą. Obiecałam jej wczoraj, że zawsze będę stała za nią. Wydaje mi się, że dokona wielkich rzeczy, a jednocześnie boję się o nią, boję się ile będzie musiała przejść i co ją czeka... Musimy teraz, póki jest jeszcze spokojnie, korzystać z tego ile się da. Strasznie ją kocham. Jest dla mnie wielkim wsparciem, szczególnie teraz. Tak mi było dobrze z nimi... W nocy spałyśmy razem na jednym małym łóźku, a z rana wspólne śniadanie. I z mamą. Mamę też bardzo kocham, trochę się przy nas ożywiła, bo ostatnio i u niej nienajciekawiej. Fajnie było, nadrabiamy czas :)
A po powrocie do siebie tak mi źle było... płakałam jak bóbr. Dziś niby trochę lepiej, ale taka poddenerwowana chodzę, serce mi wali, chociaż już mniej. Miałam spięcie ze współlokatorką, i czuję że to nie ostatnie. A do tego zadzwoniła do mnie była szefowa, usłyszałam tylko "cześć..." i po kilku sekundach się rozłączyła. Na początku jej nie poznałam, ale jestem pewna, że to ona. Jestem ciekawa po co dzwoniła, ale może niech nie robi tego po raz drugi bo boję się swojej reakcji. Mam im tyle za złe... Nie dobrze mi się robi na samą myśl o nich...
Komentuj(0)
Spotkałam dziś kogoś... Jaki ten świat mały. Głupio mu było - i dobrze. Co nie zmienia faktu, że i tak miło było go zobaczyć :) Świetny ma uśmiech! Znów mi się spodobał. Tylko co z tego? :P Fajnie by było, gdyby był inny niż jest, ale nie jest. Ot.
Nadal działam, na razie bezowocnie. Momentami jest już naprawdę ciężko, czasem się łamię, ale na week nabrałam trochę sił, to dobrze. Martwię się, śnią mi się koszmary. Jest ogólnie ciężko. Zastanawiam się co mnie czeka i jak długo utrzyma się ten stan. Może powinnam odpuścić i zacząć mierzyć niżej? Nie chcę :(
Jutro przyjeżdżają goście :) już nie mogę się doczekać...!
Komentuj(0)
Ludzie to dziwni są....
Dziś zabrałam swoje rzeczy, gdyż wczoraj odkryłam, że zmienione zostały hasła na portale i pocztę - przede mną. Dla mnie sprawa jest jasna. Tylko jak można nie mieć odwagi by mi to powiedzieć? Ze już tam nie pracuję. Już nie muszą osobiście, w 4 oczy, skoro to jest takie straszne i brak im odwagi (chociaż niby takie cwaniaki, tacy odważni), no ale dzwoniłam, nie odebrali, nie oddzwonili. Żal. Wstyd. Jak tak można ;/
Komentuj(0)
Pozostałe informacje...
Ulubione blogi: • Zacząć na nowo
Strony www:
Archiwum: / 2012 /V -*- IV -*- III -*- II -*- I / 2011 /XII -*- XI -*- X -*- IX -*- VIII -*- VII -*- VI -*- V -*- IV -*- III -*- II -*- I / 2010 /XII -*- XI -*- X -*- IX -*- VIII -*- VII -*- VI -*- V -*- IV -*- III -*- II -*- I / 2009 /XII -*- XI -*- X -*- IX -*- VIII -*- VII -*- VI -*- V -*- IV -*- III -*- II -*- I / 2008 /XII -*- XI -*- X -*- IX -*- VIII -*- VII -*- VI -*- V -*- IV -*- III -*- II -*- I / 2007 /XII -*- XI -*- X -*- IX -*- VIII -*- VII -*- VI -*- V -*- IV -*- III -*- II -*- I
/ Dzisiaj
Odsłon
2 ***
Użytkowników
2 ***
Szablon wykonany samodzielnie. Zdjęcie pobrano z deviantART.com
Grafika wykonana przy pomocy: kurs HTML
oraz webmaster.